QS klienta i QS wykonawcy: kto pilnuje czyich pieniędzy
QS klienta jest miły. Przyjeżdża na budowę, chwali ekipę, pyta o postęp i mówi, że „wszystko się ułoży”. Kiedy masz problem z umową, dzwonisz do niego po radę, bo przecież zna się na rzeczy. Miesiąc później ta sama osoba obcina Ci waluację i powołuje się na rozmowę, w której sam powiedziałeś, że coś jeszcze nie jest skończone. Nikt tu nie zrobił nic złego. QS klienta i QS wykonawcy to dwa różne zawody w tym samym ubraniu: każdy pilnuje pieniędzy tego, kto mu płaci.
QS klienta i QS wykonawcy: kto komu płaci
QS klienta dostaje pieniądze od klienta, dewelopera albo inwestora. Jego zadaniem jest, żeby klient zapłacił tyle, ile musi, i ani funta więcej. Sprawdza Twoje waluacje i wyceny zmian, szuka pozycji bez podstawy, porównuje Twoje stawki z kosztorysem i pilnuje budżetu klienta.
QS wykonawcy dostaje pieniądze od Ciebie. Jego zadaniem jest, żebyś dostał wszystko, co Ci się należy według umowy, w terminie z umowy. Przygotowuje waluacje i wyceny tak, żeby wytrzymały sprawdzenie, i odpowiada na każde obcięcie.
Obaj znają te same zasady i często mówią tym samym językiem. Różnica nie leży w wiedzy, tylko w tym, czyj interes mają w głowie przy każdej decyzji.
Jeśli jesteś podwykonawcą, układ się przesuwa o jedno piętro. QS głównego wykonawcy jest wobec Ciebie tym, kim QS klienta jest wobec wykonawcy: sprawdza Twoje aplikacje o płatność i pilnuje pieniędzy swojej firmy. Do tego pamiętaj, że w umowie objętej Construction Act zapis „zapłacę, jak mi zapłacą” jest nieskuteczny, poza niewypłacalnością płacącego wyżej w łańcuchu. Brak pieniędzy od klienta głównego wykonawcy nie jest więc sam w sobie powodem, żeby nie zapłacić Tobie.
Kto o czym decyduje
QS klienta nie jest sędzią. Jego obcięcie to stanowisko jednej strony umowy, a nie wyrok. To, kto i kiedy wystawia pisma o płatności, wynika z umowy i z prawa. Przy umowach objętych Construction Act płacący wystawia payment notice najpóźniej 5 dni po due date, a jeśli chce zapłacić mniej, potrzebny jest skuteczny pay less notice z kwotą i podstawą wyliczenia, wysłany przed terminem z umowy. W umowach JCT certyfikat okresowy wystawia architekt albo contract administrator i to on pełni rolę payment notice. QS klienta może przygotować mu wycenę, ale podpis i termin są po stronie osoby wskazanej w umowie.
Construction Act zwykle nie obejmuje robót u osoby prywatnej w domu, w którym ona mieszka albo zamierza mieszkać (residential occupier). Wtedy to umowa mówi, kto sprawdza Twoje waluacje, w jakim terminie i jak klient może zakwestionować kwotę. Jeśli umowa o tym milczy, każda rozmowa o pieniądzach zaczyna się od zera.

Jak współpracować z QS-em klienta, nie oddając pieniędzy
Z QS-em klienta da się dobrze pracować. Jasne zasady od pierwszego miesiąca oszczędzają czas obu stronom. Problem zaczyna się wtedy, gdy traktujesz go jak swojego doradcę albo gdy on ma dokumenty, a Ty masz tylko pamięć.
Przykład: dobudowa dla dewelopera w środkowej Anglii. QS klienta proponuje, żeby waluacje liczyć procentem dla całych etapów, bez rozbicia na pozycje. Brzmi wygodnie. Po trzech miesiącach każdy etap ma u niego kilka punktów procentowych mniej niż u Ciebie, a Ty nie masz czym pokazać, co dokładnie zostało zrobione. Gdyby od początku waluacja szła pozycja po pozycji z kosztorysu, ze zdjęciami, rozmowa wyglądałaby inaczej.
Co mówić, a czego nie mówić QS-owi klienta
- Mów o faktach z budowy
Co zrobiono, kiedy i na jakiej podstawie, najlepiej ze zdjęciami z datą i numerem pozycji.
- Ustal format waluacji na starcie
Pozycje z kosztorysu, okresy i terminy zapisz na piśmie przed pierwszą płatnością.
- Nie proś go o radę w sprawie umowy
Odpowie uczciwie z punktu widzenia klienta. Twoje interesy pilnuje ktoś po Twojej stronie.
- Nie przyznawaj braków na budowie ustnie
Każde „jeszcze nie skończone” powiedziane mimochodem może wrócić jako obcięcie.
Jak ułożyć współpracę z QS-em klienta krok po kroku
- Przeczytaj umowę przed pierwszą waluacją
Sprawdź, kto wystawia pisma o płatności, w jakim terminie i na jakiej podstawie.
- Uzgodnij format waluacji
Pozycje z kosztorysu, okres, dzień wysłania i sposób liczenia procentu wykonania zapisz w mailu.
- Wysyłaj waluacje w terminie z umowy
Zawsze w tej samej formie, ze zdjęciami i z odniesieniem do pozycji kosztorysu.
- Zmiany zgłaszaj osobno
Każda wariacja ma swój numer, opis i wycenę, a nie ginie w ogólnej kwocie waluacji.
- Odpowiadaj na obcięcia na piśmie
Pozycja po pozycji, z podstawą, w kilka dni, a nie po miesiącu przy kolejnej waluacji.
- Miej swojego QS-a w trudnych sprawach
Gdy kwoty rosną albo pisma robią się twarde, rozmawiaj z zawodowcem po swojej stronie.
Jeśli chcesz, żeby po Twojej stronie stołu siedział ktoś, kto mówi tym samym językiem co QS klienta, zobacz, jak pracuje QS po polsku. Szczegóły tego, jak przygotowujemy i wysyłamy waluacje, opisaliśmy na stronie waluacja na budowie.

Najczęstsze błędy
- Traktowanie QS-a klienta jak doradcy
Jest uprzejmy i kompetentny, ale płaci mu klient i to jego pieniędzy pilnuje.
- Przyjmowanie obcięcia jako wyroku
Obcięcie bez podstawy albo po terminie z umowy może nie mieć mocy. Ktoś musi to sprawdzić.
- Waluacje bez rozbicia na pozycje
Procent dla całego etapu łatwo podważyć, a Ty nie masz czym pokazać, co zrobiono.
- Ustne ustalenia na budowie
Rozmowa przy kawie nie zostawia śladu. Mail po spotkaniu z krótkim podsumowaniem zostawia.
Pytania
Czy QS klienta może sam obciąć moją płatność?
Może zaproponować niższą kwotę, ale to, czy klient może zapłacić mniej, zależy od umowy i od tego, czy we właściwym terminie przyszło skuteczne pismo z podstawą wyliczenia.
Czy mogę poprosić QS-a klienta o wspólny pomiar?
Tak, i to dobry pomysł przy spornych pozycjach. Ustalcie termin, zróbcie zdjęcia i zapiszcie wynik w mailu, który obie strony potwierdzą.
Czy potrzebuję swojego QS-a, jeśli klient ma swojego?
Nie musisz, ale wtedy po jednej stronie stołu siedzi zawodowiec, a po drugiej Ty po całym dniu na budowie. Policz, ile kosztowały Cię obcięcia bez odpowiedzi.
To nie jest porada prawna. Przy sporze sprawdzamy Twoją umowę i mówimy, czy potrzebny jest prawnik.