QS

QS na jeden projekt czy na stałe: co wybrać

Polski QS 5 min czytania

QS: Rysunki i linijka na biurku projektantaQS

Wygrałeś największą robotę w historii firmy: kilka domów dla dewelopera, umowa na kilkadziesiąt stron, waluacje co miesiąc i QS po stronie klienta. Wiesz, że sam tego nie ogarniesz wieczorami. Z drugiej strony pozostałe budowy to małe remonty u klientów prywatnych, gdzie dotąd jakoś dawałeś radę. Zastanawiasz się, czy brać QS-a na jeden projekt, czy od razu na wszystkie budowy. Obie drogi mają sens, ale w innych sytuacjach, i łatwo to sprawdzić, zanim cokolwiek podpiszesz.

QS na jeden projekt: kiedy to wystarcza

QS na jeden projekt to współpraca, która zaczyna się i kończy z jedną budową. QS czyta umowę, ustawia kalendarz, prowadzi waluacje i zmiany, odpowiada na pisma, a na końcu zamyka rozliczenie i pilnuje retencji. Pozostałe budowy prowadzisz sam, tak jak dotąd.

Taki układ dobrze działa, gdy jedna budowa wyraźnie odstaje od reszty: jest dużo większa, ma trudniejszą umowę albo klienta z własnym QS-em. Działa też wtedy, gdy na konkretnej budowie już jest problem, na przykład obcięte waluacje albo spór o zmiany, a na pozostałych wszystko idzie spokojnie.

Przy jednym projekcie najważniejsze jest, żeby QS wszedł jak najwcześniej. Najlepiej przed podpisaniem umowy, bo wtedy da się jeszcze poprosić o zmianę zapisów o płatnościach, retencji i zmianach. Gdy QS przychodzi w połowie budowy, pracuje na tym, co już jest w papierach: na podpisanej umowie, wysłanych waluacjach i mailach, które czasem mówią więcej, niż chciałeś. Dalej da się wiele zrobić, ale mniej niż na starcie.

Przy dużym kontrakcie dla dewelopera zwykle działają zasady Construction Act: payment notice najpóźniej 5 dni po due date, pay less notice przed terminem z umowy, z kwotą i podstawą wyliczenia. Przy małym remoncie u osoby prywatnej w jej własnym domu (residential occupier) ustawa zwykle nie obowiązuje i wtedy wszystko zależy od umowy. To kolejny powód, dla którego jedna budowa może potrzebować QS-a, a inna jeszcze nie.

Kiedy wybrać jeden projekt, a kiedy stałą współpracę

  • Jeden projekt: duża robota

    Jedna budowa jest wyraźnie większa od reszty i ma umowę, której wcześniej nie znałeś.

  • Jeden projekt: konkretny spór

    Na jednej budowie są obcięcia albo kłótnia o zmiany, a na innych idzie spokojnie.

  • Na stałe: kilka budów naraz

    Prowadzisz równolegle kilka robót i terminy z różnych umów zaczynają Ci się mieszać.

  • Na stałe: te same straty wszędzie

    Zmiany bez zapłaty i spóźnione aplikacje powtarzają się na każdej budowie.

Dwóch budowlańców w kaskach sprawdza na tablecie postęp robót
QS na jeden projekt: pulpit projektu w QScope z kontraktem, waluacjami, retencją i kwotą niezapłaconą
Prawdziwy ekran programu QScope. Projekt przykładowy, dane wymyślone.

QS na stałe: co zyskujesz poza jedną budową

Stała współpraca to nie tylko suma pojedynczych projektów. QS, który zna wszystkie Twoje budowy, widzi rzeczy, których nie widać z jednej. Na przykład to, że na każdej budowie klient prosi o zmiany w tym samym momencie, przy wykończeniach, a Ty za każdym razem robisz je bez wyceny. Albo to, że w Twojej ofercie zawsze brakuje tego samego wyłączenia i klient potem twierdzi, że coś było w cenie.

Druga korzyść to porządek od pierwszego dnia. Gdy QS jest z Tobą na stałe, każda nowa budowa zaczyna się od tego samego: przegląd umowy, kalendarz, lista pozycji z kosztorysu. Nie tracisz pierwszych tygodni na układanie wszystkiego od nowa. Trzecia to oferty. QS, który widział, gdzie uciekały pieniądze na poprzednich budowach, pomoże ułożyć kolejny kosztorys tak, żeby tych dziur nie powtarzać.

Jak to policzyć

Nie da się powiedzieć z góry, co się bardziej opłaca, bo to zależy od Twoich budów. Można to jednak policzyć prosto. U nas prowadzenie projektu kosztuje od 1,5% wartości kontraktu plus subskrypcja programu, w którym prowadzimy rozliczenia. Opłata rośnie i spada razem z wartością budowy, więc przy jednym projekcie płacisz za ten jeden kontrakt, a przy kilku za każdy z nich.

Przykład: masz budowę dla dewelopera o wartości D i trzy remonty o łącznej wartości R. Na ostatnich remontach niezapłacone zmiany i spóźnione przelewy dały razem S. Jeśli S jest większe niż 1,5% z R, warto objąć QS-em także remonty. Jeśli nie, może wystarczy QS na jeden projekt, ten dla dewelopera, a remonty prowadzisz dalej sam.

Jak zdecydować krok po kroku

  1. Wypisz wszystkie budowy

    Klient, wartość, rodzaj umowy i to, czy klient ma własnego QS-a albo architekta.

  2. Zaznacz, gdzie są problemy

    Obcięte waluacje, zmiany bez zapłaty, spóźnione przelewy, retencja albo pisma bez odpowiedzi.

  3. Policz straty z ostatnich robót

    Wpisz kwoty, których nie dostałeś, i porównaj je z kosztem QS-a dla tych budów.

  4. Zacznij od budowy najbardziej ryzykownej

    Największa umowa albo trwający spór idą do QS-a jako pierwsze.

  5. Oceń po pierwszych waluacjach

    Zobacz, ile pracy QS przejął i ile pieniędzy wróciło albo nie uciekło.

  6. Rozszerz współpracę, gdy to ma sens

    Jeśli wynik jest dobry, przekaż QS-owi kolejne budowy od ich startu.

Jak wygląda prowadzenie jednej budowy i kilku naraz, opisaliśmy tam, gdzie pokazujemy, jak pracuje polski QS w UK. Jeśli dopiero składasz ofertę na dużą robotę, zacznij od kosztorysu: przygotowujemy kosztorysy budowlane w UK z rysunków.

Dwóch budowlańców w kaskach sprawdza na tablecie postęp robót
QS na jeden projekt: lista wszystkich budów w QScope z terminami płatności i zaległościami
Prawdziwy ekran programu QScope. Projekt przykładowy, dane wymyślone.

Najczęstsze błędy

  • QS wzięty dopiero w połowie dużej budowy

    Umowa jest podpisana, kilka waluacji poszło, a część terminów już minęła.

  • Ta sama decyzja dla każdej budowy

    Duży kontrakt z deweloperem i mały remont prywatny potrzebują innej pomocy.

  • Liczenie tylko opłaty za QS-a

    Bez listy strat z poprzednich budów nie wiesz, z czym porównujesz koszt pomocy.

  • Brak oceny po pierwszym miesiącu

    Bez sprawdzenia wyniku nie wiesz, czy rozszerzyć współpracę, czy zostać przy jednej.

Pytania

Tak. To częsta droga: najpierw jedna budowa, a gdy widać wynik, kolejne budowy od ich startu.

Tak, jeśli tak ustalicie. Najlepiej, gdy prowadzi budowę od umowy do zwrotu retencji, bo wtedy zna całą historię.

Czasem nie. Jeśli zmian jest mało, a klient płaci w terminie, możesz prowadzić go sam i zostawić QS-a dla większych budów.

To nie jest porada prawna. Przy sporze sprawdzamy Twoją umowę i mówimy, czy potrzebny jest prawnik.