Wariacja a preliminaria: koszty, o których się zapomina
WariacjeKlient dokłada lukarnę od tyłu domu. Wyceniasz ją porządnie: konstrukcja, pokrycie, okno, obróbki, ocieplenie, wykończenie w środku. Klient akceptuje. Tylko że przez lukarnę rusztowanie stoi trzy tygodnie dłużej, trzeba je przebudować od tyłu, kontener jest wymieniany częściej, a Ty jeździsz na budowę o miesiąc dłużej. Żadnej z tych rzeczy nie ma w wycenie zmiany. Wariacja a preliminaria to temat, na którym małe firmy tracą po cichu. Każda zmiana z osobna wygląda na zarobioną, a na koniec budowy koszty stałe zjadają zysk.
Wariacja a preliminaria: czego brakuje w wycenie zmiany
Preliminaria to koszty prowadzenia budowy, które nie są konkretną robotą. Rusztowanie, kontener, toaleta, ogrodzenie, zabezpieczenia, Twój czas na nadzór, dojazdy, sprzęt, sprzątanie. W kosztorysie mają osobną sekcję albo są rozłożone w cenach pozycji. Gdy wyceniasz wariację, łatwo policzyć samą robotę i zapomnieć, że zmiana też potrzebuje tych rzeczy.
Zmiana wpływa na preliminaria na dwa sposoby. Po pierwsze potrzebuje własnych kosztów stałych: dodatkowego rusztowania, przestawienia sprzętu, osobnego transportu. Po drugie może wydłużyć budowę. Wtedy wszystkie koszty liczone od czasu trwają dłużej, nawet jeśli sama zmiana jest mała.
Koszty stałe i koszty od czasu
- Rusztowanie dla zmiany
Dodatkowy fragment albo przebudowa istniejącego rusztowania pod nową robotę. To koszt jednorazowy samej zmiany.
- Dłuższy wynajem rusztowania
Każdy tydzień, o który zmiana przedłuża budowę, to kolejny tydzień wynajmu. Policz go od dnia końca z planu.
- Kontener i wywóz
Dodatkowy gruz ze zmiany i częstsza wymiana kontenera. Do tego wynajem na dłużej, jeśli budowa się przedłuża.
- Twój nadzór i dojazdy
Czas kierownika albo Twój na koordynację zmiany i dłuższą budowę. To realny koszt, nawet jeśli płacisz go sobie.
- Zaplecze budowy
Toaleta, ogrodzenie, zabezpieczenia, magazyn na materiał. Liczone od czasu, więc rosną z każdym tygodniem przedłużenia.
- Sprzęt i jego transport
Dodatkowy sprzęt do zmiany albo przywiezienie go drugi raz, bo zmiana przyszła po tym, jak już go odesłałeś.
Jak doliczyć preliminaria do wariacji
Zacznij od tego, co mówi umowa. Jeśli umowa podaje zasady wyceny zmian, na przykład stawki z kosztorysu, sprawdź, czy te stawki zawierają już część preliminariów. Jeśli tak, doliczasz tylko to, czego w nich nie ma, czyli koszty jednorazowe zmiany i koszty dłuższej budowy. Jeśli umowa nic nie mówi, policz preliminaria osobno i pokaż je jako osobną pozycję w wycenie zmiany.
Do kosztów od czasu potrzebujesz stawki tygodniowej preliminariów. Weź ją z kosztorysu: suma preliminariów liczonych od czasu podzielona przez liczbę tygodni budowy. Gdy zmiana przedłuża budowę o T tygodni, doliczasz T razy tę stawkę, ale tylko za te koszty, które naprawdę trwają dłużej. Rusztowanie zdjęte od frontu przed zmianą nie rośnie.
Uważaj też na kilka drobnych zmian naraz. Każda z osobna nie przesuwa terminu, więc przy żadnej nie liczysz preliminariów. Razem potrafią wydłużyć budowę o tydzień albo dwa. Dlatego przy przeglądzie rejestru zmian sprawdzaj co jakiś czas, o ile wszystkie zmiany razem przesunęły koniec budowy, i zgłoś to klientowi.
Przykład: dobudowa i loft w Nottingham. Lukarna przedłuża budowę o T tygodni. Wykonawca bierze z kosztorysu tygodniowy koszt rusztowania od tyłu, kontenera, toalety i swojego nadzoru i mnoży przez T. Dolicza jednorazową przebudowę rusztowania i dodatkowy wywóz gruzu. W wycenie dla klienta pokazuje to jako jedną pozycję „preliminaries” z rozbiciem, obok kosztów samej roboty.
A co z płatnościami
Preliminaria do zmiany idą do waluacji razem z resztą wariacji, gdy klient ją zatwierdzi. Construction Act zwykle nie obejmuje robót u osoby prywatnej w domu, w którym ona mieszka albo zamierza mieszkać (residential occupier). Wtedy wszystko zależy od umowy, więc pokaż preliminaria w wycenie zmiany od razu, a nie dopisuj ich na koniec budowy, kiedy klient już o zmianie zapomniał.
Co zrobić krok po kroku przy każdej wariacji
- Wyceń samą robotę
Materiał, robocizna, sprzęt do tej konkretnej zmiany. To część, o której pamiętasz zawsze.
- Sprawdź koszty jednorazowe zmiany
Dodatkowe rusztowanie, przestawienie zaplecza, osobny transport, dodatkowy wywóz.
- Policz wpływ na termin
O ile tygodni zmiana przesuwa koniec budowy. Bez tego nie policzysz kosztów od czasu.
- Weź tygodniową stawkę z kosztorysu
Tylko dla kosztów, które naprawdę trwają dłużej przez zmianę. Resztę pomiń.
- Sprawdź zasady z umowy
Czy stawki do zmian zawierają już preliminaria. Nie licz dwa razy tego samego kosztu.
- Pokaż preliminaria osobno
Jedna pozycja w wycenie z rozbiciem. Klient widzi, za co płaci, i rzadziej to kwestionuje.
- Wyślij całość do akceptacji
Robota, preliminaria i wpływ na termin w jednym piśmie, przed rozpoczęciem zmiany.
Jeśli wyceniasz zmiany sam i nie masz czasu liczyć kosztów budowy do każdej z nich, zobacz, jak prowadzimy wariacje. Tygodniową stawkę preliminariów bierzesz z dobrej wyceny, a polski kosztorysant w UK rozbije ją w kosztorysie tak, żeby dało się jej potem użyć przy każdej zmianie.
Najczęstsze błędy
- Wycena samej roboty
Liczysz lukarnę co do śruby, a rusztowanie, kontener i swój czas zostają poza ceną zmiany.
- Brak stawki tygodniowej
Preliminaria są w kosztorysie jedną kwotą. Przy zmianie nie wiesz, ile kosztuje tydzień budowy.
- Doliczanie wszystkiego razy tygodnie
Mnożysz wszystkie preliminaria przez czas przedłużenia, choć część już zdjąłeś. Klient to wyłapie.
- Podwójne liczenie
Stawki z kosztorysu już zawierają część preliminariów, a Ty dodajesz je drugi raz. Wycena traci wiarygodność.
- Preliminaria dopisane na końcu
Pojawiają się dopiero w rozliczeniu końcowym, jako jedna kwota. Klient nie wie, skąd się wzięła.
- Brak wpływu na termin
Nie liczysz dni przy zmianie, więc nie masz podstawy do kosztów od czasu ani do przedłużenia terminu.
Pytania
Tak, jeśli zmiana ich wymaga albo wydłuża budowę. Przy drobnej zmianie bez wpływu na termin zwykle wystarczą koszty jednorazowe, na przykład wywóz.
Z kosztorysu: suma preliminariów liczonych od czasu podzielona przez liczbę tygodni budowy. Jeśli kosztorys ich nie rozbijał, policz je od nowa.
Były w cenie dla zakresu i czasu z umowy. Zmiana dodaje robotę albo czas, więc pokaż, które koszty urosły przez nią i o ile tygodni.
To nie jest porada prawna. Przy sporze sprawdzamy Twoją umowę i mówimy, czy potrzebny jest prawnik.
Podobne wpisy
Wariacje
Wariacje przy remoncie: niespodzianki za ścianą
Skuwasz tynk w starym szeregowcu, żeby poszerzyć przejście między kuchnią a salonem. Za tynkiem nie ma nadproża, tylko stara belka, przegniła na końcu. Kawałek dalej wychodzi instalacja elektryczna, która…
Czytaj
Wariacje
Jak rozmawiać z klientem o wariacjach po angielsku
Klient na budowie mówi szybko, z uśmiechem: „Could you just move that socket over there while you're at it?”. Rozumiesz, o co prosi, ale nie wiesz, jak grzecznie powiedzieć, że to kosztuje. Mówisz „okay, no…
Czytaj
Wariacje
Wariacja u podwykonawcy: jak przenieść ją dalej
Klient prosi o przeniesienie kuchni na drugą stronę dobudowy. Elektryk i hydraulik, Twoi podwykonawcy, muszą przerobić instalacje. Klientowi wysyłasz cenę od ręki, bo się spieszy. Tydzień później elektryk…
Czytaj

