Klient nie płaci

Credit control w małej firmie budowlanej

Polski QS 5 min czytania

Szef małej firmy budowlanej wie, ile kosztuje bloczek, ile bierze tynkarz i kiedy przychodzi dostawa stali. Gorzej z pytaniem, ile pieniędzy jest mu winnych w tej chwili, kto i od kiedy. Odpowiedź siedzi w głowie, w trzech skrzynkach mailowych i na wyciągu z banku. W dużych firmach zajmuje się tym osobny dział, który nazywa się credit control. W małej firmie nie potrzebujesz działu. Potrzebujesz jednej listy, jednego stałego dnia w tygodniu i kilku zasad, których się trzymasz nawet wtedy, gdy na budowie pali się wszystko naraz.

Co to jest credit control w małej firmie budowlanej

Credit control to pilnowanie, żeby pieniądze, które Ci się należą, przychodziły na czas. Nie chodzi tylko o upominanie się po terminie. To trzy części jednej roboty.

Przed robotą ustalasz warunki płatności i sprawdzasz, z kim podpisujesz umowę. W trakcie budowy wysyłasz faktury i aplikacje o płatność w dniu, który mówi umowa, i prowadzisz rejestr tego, co wysłane, a co zapłacone. Po terminie reagujesz od razu, według stałego planu, a nie wtedy, gdy przypomni Ci się wieczorem.

Na budowie liczy się to podwójnie. Materiał i ludzi płacisz z góry, a pieniądze od klienta przychodzą po fakcie. Każdy tydzień spóźnienia finansujesz z własnej kieszeni. Przy dwóch albo trzech budowach naraz jeden klient, który płaci późno, potrafi zablokować wypłaty dla ekipy na wszystkich pozostałych.

Rejestr należności: co w nim trzymać

  • Klient i budowa

    Pełna nazwa strony umowy, a nie imię osoby, z którą rozmawiasz na budowie, i adres budowy.

  • Numer i data dokumentu

    Faktura albo aplikacja o płatność, z datą wysłania i sposobem, w jaki ją wysłałeś.

  • Kwota i termin z umowy

    Ile i do kiedy. Przy umowie objętej ustawą także due date i final date for payment.

  • Wpłaty

    Każdy przelew z datą i kwotą. Część zapłacona to nie zapłacona całość, więc zapisuj różnicę.

  • Pisma klienta

    Payment notice, pay less notice, maile z zarzutami. Z nich wynika, co klient kwestionuje.

  • Następny krok

    Co robisz i kiedy: przypomnienie, telefon, wezwanie. Rejestr bez tej kolumny to tylko archiwum.

credit control: pulpit projektu w QScope z kontraktem, waluacjami, retencją i kwotą niezapłaconą
Prawdziwy ekran programu QScope. Projekt przykładowy, dane wymyślone.

Zasady, na których opiera się credit control

Zasady płatności zależą od tego, kim jest klient. Przy umowie budowlanej z firmą zwykle działa Construction Act. Płacący wystawia payment notice najpóźniej 5 dni po due date, a gdy go nie wystawi, kwotą do zapłaty staje się kwota z Twojej aplikacji albo z default payment notice. Jeśli chce zapłacić mniej, musi wysłać pay less notice przed terminem z umowy, z kwotą i podstawą wyliczenia. Między firmami działa też Late Payment Act: odsetki ustawowe 8% ponad stopę referencyjną Bank of England, chyba że umowa przewiduje inne, rozsądne odsetki, plus stała rekompensata za koszty odzyskania.

Przy osobie prywatnej w jej własnym domu (residential occupier) Construction Act zwykle nie działa, a Late Payment Act nie działa wcale. Wtedy wszystko zależy od umowy. Dlatego w credit control przy klientach prywatnych najwięcej robisz przed startem: umowa budowlana w UK musi mieć jasne terminy, etapy płatności i zapis o tym, co się dzieje przy zwłoce.

Credit control krok po kroku

  1. Ustal warunki przed startem

    Zaliczka, etapy, termin zapłaty, odsetki za zwłokę. Wszystko w umowie albo w zaakceptowanej ofercie.

  2. Sprawdź klienta

    Kto podpisuje umowę, czy spółka działa, czy klient płacił innym. Dopasuj zaliczkę i etapy do ryzyka.

  3. Wysyłaj dokumenty w dniu z umowy

    Faktura albo aplikacja wysłana tydzień później to tydzień później zapłacone pieniądze.

  4. Wybierz stały dzień przeglądu

    Raz w tygodniu, o tej samej porze, przejdź cały rejestr i zrób każdy następny krok.

  5. Reaguj od pierwszego dnia po terminie

    Krótkie przypomnienie, potem telefon, potem pismo z datą. Bez czekania na „może jutro”.

  6. Nie finansuj kolejnego etapu

    Zanim zamówisz materiał na następny etap, sprawdź, czy przyszła zapłata za poprzedni.

  7. Ustal granicę

    Z góry wiesz, po ilu dniach i niedotrzymanych obietnicach sprawa idzie do pism przedsądowych.

Przykład: firma prowadzi równolegle dwie budowy. Na pierwszej, dla dewelopera, aplikacje idą co miesiąc, na drugiej, u klienta prywatnego, faktury etapowe. W poniedziałek rano szef przechodzi rejestr: deweloper zapłacił aplikację, ale mniej, niż wysłano, bez pay less notice. Klient prywatny spóźnia się dwa dni z fakturą za dach. Na pierwszą sprawę idzie pismo o brakującą kwotę z noty, na drugą krótkie przypomnienie i telefon. Zajmuje to pół godziny, a nie trzy wieczory na koniec miesiąca, kiedy już nic nie pamiętasz.

Rejestr możesz prowadzić w arkuszu albo w programie, w którym prowadzisz rozliczenia budowy. Ważniejsze od narzędzia jest to, żeby był jeden i zawsze aktualny. Jeśli nie wiesz, ile tracisz na spóźnionych płatnościach, policz, ile tracisz, a jeśli wolisz oddać tę robotę komuś innemu, polski QS w UK poprowadzi rejestr, terminy i pisma po angielsku.

credit control: terminy Payment Notice, Pay Less Notice i final date for payment w QScope
Prawdziwy ekran programu QScope. Projekt przykładowy, dane wymyślone.

Najczęstsze błędy

  • Rejestr w głowie

    Pamiętasz duże faktury, a małe kwoty z kilku budów uciekają. Zapisuj każdą, nawet najmniejszą.

  • Faktura „przy okazji”

    Dokument wysłany po terminie z umowy przesuwa zapłatę i daje klientowi argument do sporu.

  • Przegląd tylko w kryzysie

    Rejestr otwierany raz na kwartał nic nie daje. Stały dzień w tygodniu daje więcej niż dobre chęci.

  • Te same warunki dla każdego

    Nowy, niesprawdzony klient dostaje te same terminy co stały. Dopasuj zaliczkę i etapy.

Pytania

Czy mała firma potrzebuje credit control?

Tak, choć w prostej formie: jedna lista należności, stały dzień przeglądu i plan reakcji po terminie. To zajmuje mniej czasu niż ściąganie długu po trzech miesiącach.

Ile czasu to zajmuje w tygodniu?

Przy kilku budowach zwykle niedługo, jeśli rejestr jest aktualny. Najwięcej czasu zjada szukanie dokumentów, więc trzymaj je przy każdej pozycji.

Czy credit control to to samo co windykacja?

Nie. Credit control zaczyna się przed podpisaniem umowy i ma sprawić, żeby klient płacił na czas. Windykacja to ściąganie długu, gdy to się nie udało.

To nie jest porada prawna. Przy sporze sprawdzamy Twoją umowę i mówimy, czy potrzebny jest prawnik.