Umowy

Letter of intent: zaczynać budowę przed umową?

Polski QS 5 min czytania

Umowy: Kreślenie ołówkiem na rysunku technicznymUmowy

Deweloper dzwoni w czwartek: umowa jest u prawników, potrwa jeszcze kilka tygodni, ale fundamenty trzeba zacząć od poniedziałku, bo inaczej przepadnie okno pogodowe. Przysyła jednostronicowe pismo, w którym pisze, że zamierza zawrzeć z Tobą umowę i prosi o rozpoczęcie robót. Cena „jak w ofercie”, szczegóły „w umowie”. Zaczynasz, bo nie chcesz stracić roboty. Po dwóch miesiącach umowy dalej nie ma, a klient płaci tylko część faktur i mówi, że reszta „po podpisaniu”. Letter of intent to na brytyjskiej budowie częsty sposób na szybki start. Działa, jeśli pismo mówi jasno, co robisz, do jakiej kwoty i jak dostaniesz pieniądze. Jeśli nie mówi, ryzyko jest po Twojej stronie.

Co to jest letter of intent

Letter of intent, w skrócie LOI, to pismo od klienta albo głównego wykonawcy, w którym zapowiada, że zamierza zawrzeć z Tobą umowę, i prosi o rozpoczęcie części robót, zanim umowa zostanie podpisana. Czasem to krótki list z jednym zdaniem, czasem kilka stron z zakresem, limitem kwoty i zasadami płatności.

Pisma bywają bardzo różne. Jedne tylko zapowiadają umowę i niczego nie ustalają. Inne mają zakres, cenę, limit i warunki, więc działają jak mała umowa na pierwszy etap. Co Cię wiąże i za co dostaniesz pieniądze, zależy od tego, co dokładnie w piśmie jest napisane. Dlatego czytasz je tak samo uważnie jak umowę.

Co musi być w letter of intent

  • Zakres robót

    Co dokładnie możesz zrobić na podstawie pisma: tylko fundamenty, zamówienie materiałów czy cały pierwszy etap.

  • Limit kwoty

    Do jakiej sumy możesz pracować i zamawiać. Po przekroczeniu limitu robisz już na własne ryzyko.

  • Sposób wyliczenia zapłaty

    Ceny z oferty, stawki z kosztorysu albo koszt plus narzut. Bez tego każda faktura to negocjacje.

  • Terminy płatności

    Kiedy składasz aplikację, kiedy płatność jest należna i do kiedy klient musi zapłacić za roboty z pisma.

  • Termin ważności pisma

    Do kiedy LOI obowiązuje i co się dzieje, gdy umowa nie zostanie podpisana do tego dnia.

  • Zapłata przy zakończeniu

    Za co klient płaci, gdy wycofa się z umowy: za wykonane roboty, zamówione materiały, zejście z budowy.

Rusztowanie na kamienicy w mieście w UK
letter of intent: rejestr umowy w QScope z wnioskami o płatność i terminami pism
Prawdziwy ekran programu QScope. Projekt przykładowy, dane wymyślone.

Letter of intent a Twoje pieniądze

Największe ryzyko to praca bez limitu i bez zasad zapłaty. Ekipa jest na budowie, materiały przyjeżdżają, faktury rosną, a pismo nie mówi, jak policzyć należną kwotę. Gdy umowa się opóźnia, klient ma silną pozycję: możesz albo dalej pracować na niepewnych zasadach, albo zejść z budowy i walczyć o zapłatę za to, co już zrobiłeś.

Drugie ryzyko to warunki, których nie znasz. Jeśli LOI mówi, że roboty prowadzisz „na warunkach umowy, która zostanie zawarta”, zgadzasz się na zapisy, których jeszcze nie widziałeś: kary, retencję, potrącenia. Poproś o projekt umowy, zanim zaczniesz, albo wpisz w piśmie, że do czasu podpisania obowiązują tylko zasady z LOI.

Przy kliencie prywatnym, który zleca roboty w domu, w którym mieszka albo zamierza mieszkać (residential occupier), Construction Act zwykle nie działa i wszystko zależy od tego, co jest na piśmie. Przy deweloperze i głównym wykonawcy zwykle masz ustawę za sobą, ale terminy i kwoty i tak muszą wynikać z dokumentów, które da się pokazać.

Przykład: podwykonawca od konstrukcji stalowej dostaje LOI od głównego wykonawcy na zamówienie stali i prefabrykację. Pismo ma limit kwoty, ceny z oferty i miesięczne aplikacje o płatność. Po sześciu tygodniach projekt się zatrzymuje. Podwykonawca składa aplikację za prefabrykowane elementy i zamówiony materiał w ramach limitu, z dowodami zamówień. Rozmowa jest o tym, co zrobiono, a nie o tym, czy w ogóle należy się zapłata.

Jak zacząć budowę na letter of intent krok po kroku

  1. Poproś o pismo, zanim wejdziesz

    Telefon „zaczynaj, papiery będą” to za mało. Najpierw pismo, potem ekipa na budowie.

  2. Sprawdź zakres i limit

    Wypisz, co możesz zrobić i do jakiej kwoty. Gdy limit się zbliża, poproś o jego podniesienie na piśmie.

  3. Ustal zasady zapłaty

    Ceny z oferty albo inny sposób liczenia, wpisany w pismo. Do tego terminy aplikacji i płatności.

  4. Zapytaj o projekt umowy

    Poproś o warunki, które mają obowiązywać później. Zaznacz zapisy, których nie przyjmiesz.

  5. Prowadź rozliczenie od pierwszego dnia

    Aplikacje o płatność, zdjęcia, dowody zamówień, tak jak przy podpisanej umowie.

  6. Pilnuj daty ważności

    Gdy termin z pisma mija, a umowy nie ma, poproś o nowe pismo albo wstrzymaj dalsze zakupy.

Jeśli dostałeś letter of intent i nie wiesz, co z niego wynika, polski QS w UK przeczyta pismo i powie po polsku, do czego Cię zobowiązuje. Sprawdzamy też projekt umowy, zanim go podpiszesz, tak jak każdą umowę budowlaną w UK.

Rusztowanie na kamienicy w mieście w UK
letter of intent: terminy Payment Notice, Pay Less Notice i final date for payment w QScope
Prawdziwy ekran programu QScope. Projekt przykładowy, dane wymyślone.

Najczęstsze błędy

  • Start na telefon

    Bez żadnego pisma nie masz zakresu, ceny ani limitu. Masz tylko wiarę, że umowa zaraz będzie.

  • Praca ponad limit

    Pismo pozwala na określoną kwotę, a roboty idą dalej. Wszystko ponad limit może zostać bez podstawy do zapłaty.

  • Zgoda na nieznane warunki

    „Na warunkach przyszłej umowy” oznacza kary i potrącenia, których jeszcze nie przeczytałeś.

  • Brak rozliczeń w trakcie

    Bez aplikacji o płatność co miesiąc zaległość rośnie i na końcu trudno ją udowodnić.

Pytania

To zależy od treści pisma. Jedne tylko zapowiadają umowę, inne ustalają zakres, cenę i płatności jak mała umowa. Czytaj je tak samo uważnie jak umowę.

Podstawą jest treść pisma i to, na jakie roboty pozwalało. Łatwiej o pieniądze, gdy LOI ma sposób wyliczenia zapłaty i terminy, a Ty masz aplikacje o płatność, zdjęcia i dowody zamówień.

Poproś o nowe pismo z nowym terminem i limitem. Do tego czasu nie zwiększaj zakupów ani ekipy ponad to, co obejmuje obecne pismo.

To nie jest porada prawna. Przy sporze sprawdzamy Twoją umowę i mówimy, czy potrzebny jest prawnik.