Klient sprzedaje dom w trakcie budowy: kto zapłaci
W połowie remontu klient mówi, że dostał dobrą ofertę i sprzedaje dom. Ma wyprowadzić się za kilka tygodni, a nowy właściciel „pewnie będzie chciał, żebyś skończył”. Ty masz w domu rozgrzebaną kuchnię, zamówione okna i dwie niezapłacone faktury. Nie wiesz, czy po sprzedaży ktoś Ci zapłaci, czy dokończysz robotę i dla kogo. Gdy klient sprzedaje dom w trakcie budowy, najważniejsze jest jedno: Twoja umowa jest z klientem, a nie z domem. Kto kupuje dom, nie kupuje automatycznie Twoich faktur.
Klient sprzedaje dom: z kim masz umowę
Umowę podpisała konkretna osoba albo firma. To ona zamówiła roboty i to ona jest Ci winna pieniądze za to, co zrobiłeś. Sprzedaż domu tego nie zmienia. Nowy właściciel niczego z Tobą nie podpisywał, więc nie zakładaj, że przejmie płatności, nawet jeśli klient tak obiecuje.
Jeśli kupujący ma przejąć umowę i dokończyć z Tobą budowę, potrzebne jest nowe ustalenie na piśmie, z udziałem Ciebie, sprzedającego i kupującego. Przy takim przejęciu umowy poproś o pomoc prawnika, bo od tego, jak zostanie zapisane, zależy, kto odpowiada za płatności za roboty już zrobione, a kto za resztę.
Właściciela domu w Anglii i Walii sprawdzisz w HM Land Registry przez usługę na gov.uk. Dokument title register zwykle pokazuje, kto jest właścicielem i czy na domu jest kredyt hipoteczny. Za pobranie dokumentu jest opłata, aktualną podaje gov.uk. To przydaje się, gdy nie masz pewności, czy klient, z którym podpisałeś umowę, jest właścicielem.
Co mówi prawo przy kliencie prywatnym
Construction Act, czyli Housing Grants, Construction and Regeneration Act 1996 zmieniony w 2011, zwykle nie obejmuje umowy z osobą prywatną o roboty w domu, w którym ona mieszka albo zamierza mieszkać (residential occupier). Wtedy wszystko zależy od umowy: terminy płatności, prawo do wstrzymania robót, zasady zakończenia umowy przed czasem.
Jeśli klient od początku remontował dom na sprzedaż i nie zamierzał w nim mieszkać, ten wyjątek może go nie dotyczyć, a wtedy ustawa obowiązuje. Daje Ci terminy płatności, pay less notice, prawo do wstrzymania robót po pisemnym zawiadomieniu z co najmniej 7-dniowym wyprzedzeniem i adjudication. Czy wyjątek dotyczy Twojego klienta, zależy od faktów, więc przy większej kwocie zapytaj prawnika.

Co zrobić, gdy klient sprzedaje dom: krok po kroku
- Zapytaj o daty
Kiedy jest planowana sprzedaż i kiedy klient się wyprowadza. Poproś, żeby potwierdził to mailem. Od tej daty zależy cały Twój plan.
- Policz, co jest zrobione
Zrób zestawienie: roboty wykonane, materiały na budowie i zamówione, wariacje, wpłaty i saldo. Dołącz zdjęcia z datami.
- Wystaw fakturę za zrobione roboty
Nie czekaj na koniec budowy. Wyślij fakturę za to, co już wykonane, zgodnie z zasadami płatności z umowy.
- Wstrzymaj zamówienia
Nie kupuj drogich materiałów na następne etapy, dopóki nie wiesz, kto za nie zapłaci i czy budowa w ogóle będzie dokończona.
- Ustal, co dalej z umową
Czy kończysz roboty przed sprzedażą, czy umowa kończy się wcześniej, czy przejmuje ją kupujący. Każdą opcję zapisz na piśmie.
- Zażądaj zapłaty przed sprzedażą
Poproś, żeby klient zapłacił całe saldo za zrobione roboty przed dniem sprzedaży, a nie „z pieniędzy ze sprzedaży, kiedyś”.
- Gdy pieniądze nie przychodzą, działaj
Przypomnienie z datą, potem list przedsądowy. Wobec osoby prywatnej Pre-Action Protocol for Debt Claims daje 30 dni na odpowiedź.
Przykład: remont domu klienta prywatnego w Essex, umowa z płatnościami etapowymi. W połowie robót klient sprzedaje dom i chce, żeby wykonawca skończył dla kupującego. Wykonawca wysyła zestawienie zrobionych robót i fakturę, wstrzymuje zamówienie mebli kuchennych i proponuje dwie drogi: klient płaci saldo i umowa kończy się na obecnym etapie albo wszyscy trzej podpisują pisemne przejęcie umowy przez kupującego. Klient płaci saldo przed sprzedażą, a z kupującym wykonawca podpisuje nową umowę na dokończenie.
Jak zabezpieczyć się na przyszłość
Taka sytuacja zdarza się rzadko, ale kosztuje dużo, gdy przyjdzie. Najlepszą ochroną są płatności etapowe z krótkimi okresami, bo wtedy saldo w chwili sprzedaży jest małe. Druga rzecz to zapis w umowie o tym, co się dzieje, gdy klient kończy umowę przed czasem: płaci za zrobione roboty, za materiały zamówione i koszty zejścia z budowy.
Dobra umowa budowlana w UK ma też jasne dane stron i adres budowy, więc wiesz, kto jest Twoim dłużnikiem, nawet gdy klient się wyprowadzi. Jeśli klient właśnie sprzedaje dom, a Ty nie wiesz, jak policzyć saldo i co napisać, polski quantity surveyor w UK przygotuje zestawienie robót i pisma po angielsku.

Najczęstsze błędy
- Wiara, że kupujący zapłaci
Nowy właściciel nie podpisał z Tobą umowy. Bez pisemnego przejęcia płatności nie licz na jego pieniądze.
- Czekanie z fakturą do końca
Klient wyprowadza się, a faktura za zrobione roboty jeszcze nie poszła. Wystaw ją od razu po wiadomości o sprzedaży.
- Zamówienia na kolejne etapy
Materiały kupione po wiadomości o sprzedaży mogą zostać u Ciebie. Wstrzymaj zakupy, aż ustalicie, co dalej.
- Ustalenia tylko ustne
„Skończysz dla nowego właściciela” powiedziane przez telefon nic nie znaczy. Każde ustalenie zapisz w mailu.
- Brak danych klienta po wyprowadzce
Klient zmienia adres, a Ty masz tylko adres budowy. Poproś o nowy adres korespondencyjny i e-mail.
- Zgoda na zapłatę „po sprzedaży”
Bez konkretnej daty to obietnica bez terminu. Ustal dzień zapłaty i zapisz go w potwierdzeniu.
Pytania
Klient sprzedaje dom. Czy kupujący musi mi zapłacić za zrobione roboty?
Zwykle płaci ten, kto podpisał z Tobą umowę, czyli sprzedający. Kupujący odpowiada wobec Ciebie tylko wtedy, gdy przejmie umowę albo zawrze z Tobą nową, na piśmie.
Czy mogę dokończyć budowę dla nowego właściciela?
Możesz, ale na podstawie nowej albo przejętej umowy na piśmie. Zanim zaczniesz pracę dla kupującego, rozlicz z klientem to, co już zrobiłeś.
Co, jeśli klient sprzedał dom i nie zapłacił?
Dług zostaje po stronie klienta. Wyślij przypomnienie na jego nowy adres i e-mail, a potem list przedsądowy. Jeśli nie znasz nowego adresu, ustal go jak najszybciej.
To nie jest porada prawna. Przy sporze sprawdzamy Twoją umowę i mówimy, czy potrzebny jest prawnik.