Odpowiedzialność za projekt w umowie: design responsibility
UmowyArchitekt klienta daje rysunki dobudowy, ale bez detalu stropu nad nowym otworem i bez rozmiaru belki. W specyfikacji stoi jedno zdanie: „steel beam to structural engineer's design, by contractor”. Zamawiasz konstruktora, płacisz mu z własnej kieszeni, belka jest większa, niż zakładałeś w cenie, a inspektor budowlany każe dołożyć jeszcze podpory. Klient mówi, że to Twój problem, bo przecież projekt belki był po Twojej stronie. Tak wygląda w praktyce odpowiedzialność za projekt: jedno zdanie w umowie albo specyfikacji przenosi na Ciebie koszt i ryzyko, którego nie policzyłeś.
Odpowiedzialność za projekt: kto projektuje w umowie budowlanej
Na brytyjskiej budowie są dwa podstawowe układy. W pierwszym projektuje klient, a Ty budujesz według jego rysunków. W drugim to Ty kończysz projekt i budujesz. Pomiędzy nimi jest układ mieszany: klient projektuje całość, a Ty projektujesz wydzieloną część, na przykład konstrukcję stalową, wentylację albo ogrzewanie podłogowe.
Dobrze widać to na umowach JCT. Według wydawcy w umowie Minor Works za projekt odpowiada klient, a rysunki zwykle przygotowuje architekt albo zespół projektowy. Jeśli wykonawca ma zaprojektować konkretne części robót, JCT każe użyć wersji Minor Works z projektem wykonawcy (MWD), a klient musi opisać wymagania dla tych części. Ta część robót nazywa się Contractor's Designed Portion. W umowie Design and Build wykonawca kończy projekt i wykonuje roboty, a JCT podkreśla, że klient powinien poświęcić czas i staranność na opisanie swoich wymagań (Employer's Requirements).
Projekt schowany w specyfikacji
Najwięcej kłopotów nie robią umowy, w których odpowiedzialność za projekt jest wpisana wprost. Kłopot robią zdania w specyfikacji albo w zakresie prac: „by contractor”, „contractor to design”, „to be confirmed by contractor”, „design and supply”. Przy wycenie łatwo je przeoczyć, a każde z nich znaczy, że ktoś musi tę część zaprojektować, policzyć i często uzgodnić z inspektorem. Jeśli w umowie jest Twój projekt, to razem z nim przychodzi koszt projektanta, czas na uzgodnienia i odpowiedzialność za błąd.
Co znaczy „odpowiadam za projekt”
Gdy coś projektujesz, odpowiadasz nie tylko za to, że to zbudujesz, ale też za to, że rozwiązanie zadziała i spełni wymagania klienta. Jeśli belka jest za mała, a odwodnienie nie odprowadza wody, poprawka idzie na Twój koszt. Dlatego przy każdej części z projektem sprawdź trzy rzeczy: jak umowa opisuje Twój obowiązek, na czyich danych opierasz projekt i czy Twoje ubezpieczenie obejmuje projektowanie.
- Zakres projektu
Wypisz, które elementy projektujesz Ty. Wszystko inne zostaje po stronie klienta i jego architekta.
- Dane wejściowe
Zapisz, na czyich rysunkach, badaniach gruntu i pomiarach się opierasz. Błąd w tych danych to nie Twój błąd.
- Poziom obowiązku
Sprawdź, czy masz projektować z należytą starannością, czy gwarantujesz, że rzecz spełni określony cel.
- Ubezpieczenie
Zapytaj ubezpieczyciela na piśmie, czy polisa obejmuje projektowanie i do jakiej kwoty. Nie zakładaj tego w ciemno.
Jak czytać zapisy o projekcie przed podpisaniem
Przeczytaj umowę, specyfikację i rysunki razem, z kolorowym zakreślaczem w ręku. Każde miejsce, gdzie projekt jest po Twojej stronie, zaznacz i przenieś na osobną listę. Ta lista to podstawa wyceny i Twój argument, gdy klient po miesiącu powie, że „to też było Twoje”.
Przykład: remont z rozbudową kuchni u klienta prywatnego w Kent. W specyfikacji są dwa zdania o projekcie po stronie wykonawcy: stal nad otworem i ogrzewanie podłogowe. Wykonawca dopisuje do oferty projekt konstruktora i projekt instalatora jako osobne pozycje, a w założeniach pisze, że opiera się na rysunkach architekta i nie projektuje fundamentów. Gdy architekt zmienia szerokość otworu, wykonawca ma podstawę, żeby wycenić zmianę projektu jako wariację.
Pamiętaj też o pieniądzach. Projekt kosztuje przed rozpoczęciem robót, a Ty płacisz projektantowi od razu. Zapisz w harmonogramie płatności, kiedy klient płaci za projekt, zamiast czekać na pierwszą ratę po robotach. Przy robotach u osoby prywatnej w jej własnym domu Construction Act zwykle nie obowiązuje (residential occupier) i wtedy terminy płatności wynikają wyłącznie z umowy.
Co zrobić krok po kroku z odpowiedzialnością za projekt
- Znajdź każde zdanie o projekcie
W umowie, specyfikacji i rysunkach. Szukaj słów „design”, „by contractor”, „to be confirmed”.
- Zrób listę części z Twoim projektem
Dla każdej wpisz, kto ją zaprojektuje: Twój konstruktor, instalator albo dostawca systemu.
- Weź wycenę od projektanta
Przed złożeniem oferty, nie po podpisaniu umowy. Dolicz czas na poprawki i uzgodnienia z inspektorem.
- Opisz granice w ofercie
Napisz wprost, czego nie projektujesz i na czyich dokumentach się opierasz. To samo wpisz w założeniach.
- Sprawdź ubezpieczenie
Poproś ubezpieczyciela o potwierdzenie na piśmie, że polisa obejmuje część, którą projektujesz.
- Ustal, kto zatwierdza projekt
Zapisz, kto po stronie klienta sprawdza Twoje rysunki i ile ma na to czasu, zanim ruszy robota.
- Każdą zmianę projektu wyceniaj
Gdy klient albo architekt zmienia założenia, Twój projekt też się zmienia. To jest wariacja.
Jeśli nie wiesz, czy zapis o projekcie w umowie od klienta jest dla Ciebie bezpieczny, daj go do przeczytania przed podpisem. Tak sprawdzamy każdą umowę budowlaną w UK przed podpisaniem i wypisujemy po polsku, co jest po Twojej stronie. Jeśli projekt części robót ma wejść do ceny, polski kosztorysant w UK doliczy go jako osobne pozycje.
Najczęstsze błędy
- Przeoczone „by contractor”
Jedno zdanie w specyfikacji przenosi projekt na Ciebie, a w cenie nie ma ani projektanta, ani czasu.
- Projekt bez granic
Oferta nie mówi, czego nie projektujesz, więc klient zrzuca na Ciebie każdą lukę w rysunkach architekta.
- Projektant opłacony za późno
Zamawiasz go po podpisaniu umowy, a jego wycena i termin rozjeżdżają się z Twoim harmonogramem.
- Brak potwierdzenia polisy
Zakładasz, że ubezpieczenie obejmuje projekt, a przy pierwszej szkodzie okazuje się, że nie obejmuje.
- Zmiana bez wyceny projektu
Architekt przesuwa ścianę, Ty poprawiasz projekt stali za darmo, bo nikt nie nazwał tego wariacją.
- Umowa inna niż oferta
W ofercie projektujesz dwie rzeczy, a w umowie od klienta stoi, że odpowiadasz za cały projekt.
Pytania
Według JCT w Minor Works za projekt odpowiada klient. Jeśli masz zaprojektować konkretne części robót, JCT wskazuje wersję MWD, w której klient opisuje wymagania dla tych części.
Jeśli część robót projektujesz Ty, ktoś z odpowiednimi kwalifikacjami musi to zrobić. Najczęściej zatrudniasz konstruktora albo bierzesz projekt od dostawcy systemu i doliczasz go do ceny.
Zmiana projektu klienta to zwykle wariacja. Zapisz ją na piśmie, wyceń razem z poprawką Twojego projektu i wpisz do najbliższej waluacji.
To nie jest porada prawna. Przy sporze sprawdzamy Twoją umowę i mówimy, czy potrzebny jest prawnik.
Podobne wpisy
Umowy
Rozwiązanie umowy budowlanej: kiedy możesz zejść z budowy
Klient nie zapłacił dwóch ostatnich rat. Obiecuje, że „w przyszłym tygodniu”, a w przyszłym tygodniu prosi o jeszcze jedną zmianę. Ekipa pyta, czy w ogóle jest sens przychodzić, a dostawca chce zapłaty za…
Czytaj
Umowy
Umowa z dostawcą materiałów: na co uważać
Zamawiasz okna do dobudowy na podstawie wyceny z mailem „price valid 30 days”. Klient zwleka z decyzją o kolorze ram, więc zamówienie idzie po sześciu tygodniach. Dostawca przysyła nową cenę, wyższą o kilka…
Czytaj
Umowy
Zmiana umowy w trakcie budowy: jak ją zapisać
Budowa idzie od trzech miesięcy. Klient prosi, żeby zamiast rat miesięcznych płacić po etapach, bo tak mu wygodniej z kredytem. Potem chce przesunąć datę zakończenia o miesiąc, bo kuchnia przyjedzie później.…
Czytaj


