Polski quantity surveyor w UK: kiedy się przydaje i jak pracuje
Klient przysyła maila na pół strony. W środku jest „valuation”, „not agreed”, „deduction” i zdanie o terminie, którego do końca nie rozumiesz. Wrzucasz to do tłumacza w telefonie, odpisujesz krótko, że robota jest zrobiona, i czekasz na przelew. Przelew przychodzi niższy, a w kolejnym mailu klient powołuje się na Twoją odpowiedź. Język nie był tu jedynym problemem, ale zamknął Ci drogę do obrony. Polski quantity surveyor w UK załatwia to z dwóch stron naraz: z Tobą rozmawia po polsku, a klientowi odpisuje po angielsku, tak samo jak QS z brytyjskiej firmy budowlanej.
Polski quantity surveyor w UK: co daje rozmowa po polsku
Na budowie dogadasz się po angielsku bez kłopotu. Z dostawcą, z inspektorem, z klientem przy kawie. Pieniądze to jednak inny język. Umowa, waluacja i pismo od QS-a klienta mają swoje słowa, swoje terminy i swoją formę. Jedno zdanie w mailu może znaczyć, że przyjmujesz obcięcie, choć chciałeś napisać, że się z nim nie zgadzasz.
Gdy rozmawiasz z QS-em po polsku, mówisz dokładnie to, co myślisz: co zrobiła ekipa, co klient zmienił na budowie, czego nie było w zakresie i gdzie widzisz problem. QS zamienia to na dokument po angielsku, w formie, jaką znają klienci, architekci i ich QS-i. Ty dostajesz wyjaśnienie po polsku każdej kwoty i każdego pisma, zanim cokolwiek pójdzie do klienta. Nie musisz zgadywać, co podpisujesz ani co wysyłasz w swoim imieniu.
Gdzie język najczęściej kosztuje pieniądze
- Odpowiedź na obcięcie
Krótkie „ok, rozumiem” w mailu klient może potem czytać jako zgodę na niższą kwotę za cały okres.
- Zmiana ustalona ustnie
Klient prosi o coś na budowie, a potem twierdzi, że to było w cenie. Bez opisu na piśmie trudno to podważyć.
- Pismo z terminem
Każde pismo od klienta ma swój termin z umowy. Przeczytane po czasie często niczego już nie zmienia.
- Zapis w umowie
Retencja, okresy płatności i zasady zmian siedzą w angielskim tekście, którego nikt w firmie nie przeczytał.

Jak pracuje QS po polsku przy budowach w całej UK
Pracujemy z firmami w całej UK, nie tylko w Londynie. Większość pracy QS-a dzieje się przy biurku: umowa, waluacje, wycena zmian, pisma i rozliczenie końcowe. Z budowy potrzebne są zdjęcia, krótki opis postępu i każda wiadomość od klienta o zmianie. Na budowę QS przyjeżdża wtedy, gdy trzeba coś zmierzyć albo spotkać się z klientem.
Na starcie QS sprawdza, dla kogo pracujesz, bo od tego zależą zasady płatności. Construction Act zwykle nie obejmuje robót u osoby prywatnej w domu, w którym ona mieszka albo zamierza mieszkać (residential occupier), i wtedy wszystko zależy od umowy. Przy robotach dla dewelopera albo jako podwykonawca zwykle działają zasady ustawy, w tym payment notice i pay less notice. Dlatego pierwsza prawdziwa praca to umowa budowlana w UK przeczytana zdanie po zdaniu i wyjaśniona Ci po polsku: kiedy wysyłasz aplikację o płatność, ile wynosi retencja i jak zgłaszasz zmiany.
Czego się spodziewać i o co pytać
QS, który poważnie traktuje Twoją budowę, nie obiecuje wyniku na pierwszej rozmowie. Najpierw prosi o umowę, kosztorys, dotychczasowe waluacje i pisma, a dopiero potem mówi, co da się zrobić i od czego zacząć. Nasi QS-i są członkami RICS i CIArb, czyli Chartered Institute of Arbitrators, organizacji zrzeszającej ludzi, którzy zawodowo zajmują się rozwiązywaniem sporów.
Każdego QS-a, także nas, zapytaj o kilka prostych rzeczy. Kto konkretnie będzie prowadził Twoją budowę i w jakim języku będziecie rozmawiać. Czy zobaczysz każdą waluację i każde pismo przed wysłaniem, z wyjaśnieniem po polsku. Jak szybko odpowiada, gdy przyjdzie pismo od klienta. Co dokładnie jest w cenie, a co płacisz osobno. Jeśli na któreś z tych pytań słyszysz ogólniki, dopytaj, zanim cokolwiek podpiszesz.
Przykład: firma robi dobudowę dla klienta prywatnego na północy Anglii. Wieczorem szef dzwoni do QS-a i po polsku opowiada, że klient dołożył ścianę działową i kazał przenieść gniazdka w kuchni. Następnego dnia klient dostaje po angielsku wycenę zmiany z opisem, zdjęciem i odniesieniem do pozycji kosztorysu. Szef wie po polsku, co jest w tej wycenie i skąd się wzięła kwota. Kiedy klient pyta o podstawę, odpowiedź jest gotowa, a nie pisana w nocy z tłumaczem.
Jak wygląda współpraca z polskim QS-em krok po kroku
- Rozmowa po polsku
Opowiadasz, co budujesz, dla kogo i gdzie. Mówisz też, gdzie dziś uciekają Ci pieniądze.
- Przegląd umowy
QS czyta umowę i mówi po polsku, jakie są terminy płatności, retencja i zasady zmian.
- Kalendarz terminów
Daty waluacji, terminy z umowy i dzień wysyłania zdjęć trafiają do jednego kalendarza budowy.
- Waluacje co okres
QS liczy aplikację o płatność z pozycji kosztorysu i pokazuje Ci ją przed wysłaniem klientowi.
- Wariacje od razu
Każda zmiana dostaje opis, wycenę i zdjęcie, zanim ekipa ją skończy, a nie na końcu budowy.
- Pisma od klienta
Każde pismo dostajesz wyjaśnione po polsku, a klient dostaje odpowiedź po angielsku w terminie.
- Rozliczenie końcowe
Waluacje i wariacje składają się na final account, a na końcu pilnujemy zwrotu retencji.
Cały zakres i sposób pracy opisaliśmy na stronie QS po polsku. Jeśli klienci często dokładają Ci roboty w trakcie, zobacz też, jak wyceniamy i dokumentujemy wariacje.

Najczęstsze błędy
- Tłumacz w telefonie zamiast QS-a
Przetłumaczy słowa, ale nie powie, czy pismo od klienta ma podstawę i czy minął termin.
- Szukanie QS-a tylko po języku
Polski to ułatwienie, a nie kwalifikacja. Pytaj o praktykę po stronie wykonawcy i o umowy.
- Osobne maile do klienta w trakcie
Gdy QS prowadzi rozliczenia, Twój własny mail może przeczyć temu, co on już wysłał.
- Wołanie QS-a dopiero przy sporze
Najwięcej da się zrobić przed podpisaniem umowy i przed pierwszą waluacją, a nie po fakcie.
- Brak zdjęć i informacji z budowy
QS nie zgadnie, co zrobiła ekipa. Bez zdjęć waluacja idzie z pozycjami liczonymi na oko.
- Ukrywanie problemów na budowie
Opóźnienie albo poprawka, o której QS dowiaduje się od klienta, osłabia każdą jego odpowiedź.
Pytania
Czy muszę znać angielski, żeby z Wami pracować?
Nie. Z nami rozmawiasz po polsku, a klient, architekt i jego QS dostają dokumenty po angielsku. Każde pismo wyjaśniamy Ci po polsku przed wysłaniem.
Czy pracujecie poza Londynem?
Tak, z firmami w całej UK. Większość pracy prowadzimy ze zdjęć, plików i rozmów, a na budowę przyjeżdżamy, gdy trzeba coś zmierzyć albo spotkać się z klientem.
Ile kosztuje polski quantity surveyor w UK?
U nas prowadzenie projektu to 1,5% wartości kontraktu plus subskrypcja QScope, programu, w którym prowadzimy rozliczenia. Kosztorys do oferty wyceniamy osobno.
To nie jest porada prawna. Przy sporze sprawdzamy Twoją umowę i mówimy, czy potrzebny jest prawnik.