Instrukcja architekta: kiedy to wariacja, a kiedy nie
WariacjeDobudowa, środek tygodnia. Architekt przychodzi na wizytę, ogląda ścianę i mówi: „Proszę dać tu inne nadproże i przesunąć okno trochę w lewo”. Następnego dnia przychodzi e-mail z nagłówkiem „Architect's Instruction”. Robisz, bo architekt kazał. Przy waluacji klient mówi, że nie dopłaci, bo „to było tylko doprecyzowanie rysunku”. Instrukcja architekta raz jest wariacją, a raz nie. Od tego, którą z nich dostałeś, zależy, czy zapłacą Ci za dodatkową pracę. Ten wpis pokazuje, jak to rozpoznać i co zrobić od razu, zanim weźmiesz się do roboty.
Instrukcja architekta a wariacja: o co chodzi
Na budowie z architektem albo contract administratorem polecenia dla wykonawcy przychodzą zwykle od niego, a nie od klienta. Takie polecenie na piśmie to instrukcja. Twoja umowa mówi, kto może wydawać instrukcje, w jakiej formie i co się wtedy dzieje z ceną i terminem. Zanim cokolwiek zrobisz, przeczytaj te zapisy.
Wariacja to zmiana zakresu, który był w umowie: dodatkowa robota, zmiana materiału, zmiana kolejności albo pominięcie czegoś. Instrukcja może taką zmianę zlecić. Może też tylko wyjaśnić coś, co już było w zakresie. Nagłówek pisma nic tu nie przesądza. Liczy się treść: czy po tej instrukcji robisz coś innego albo więcej niż to, co wyceniłeś i podpisałeś.
Kiedy instrukcja jest wariacją
- Zmiana rysunku albo specyfikacji
Architekt każe zrobić coś inaczej niż na rysunku z umowy, na przykład inne nadproże albo inny układ ścian.
- Robota, której nie było w zakresie
Dodatkowe gniazdka, dodatkowy otwór, nowa ściana działowa. Nie ma tego w kosztorysie, więc to nowa praca.
- Inny materiał niż wyceniony
Zmiana cegły, płytek albo okien na droższe czy trudniejsze w montażu. Liczy się różnica w koszcie i czasie.
- Zmiana sposobu albo kolejności pracy
Polecenie pracy w innych godzinach, etapami albo w innej kolejności niż zakładał Twój plan i cena.
Kiedy instrukcja nie jest wariacją
- Wyjaśnienie tego, co już jest w zakresie
Architekt podaje wymiar, którego brakowało, ale robota i jej ilość zostają takie same.
- Poprawka Twojej wadliwej roboty
Jeśli coś nie zgadza się z rysunkiem albo specyfikacją, poprawiasz to na swój koszt.
- Wybór z opcji, które już były w cenie
Klient wybiera kolor albo wzór z zakresu, który wyceniłeś i który mieści się w kwocie.
- Przypomnienie Twojego obowiązku z umowy
Polecenie sprzątania, zabezpieczenia albo dokumentów, które i tak musisz dostarczyć.
Prosty test na każdą instrukcję
Zadaj sobie trzy pytania. Czy robię coś, czego nie było na rysunkach i w kosztorysie z umowy? Czy zużyję więcej materiału albo więcej godzin niż w wycenie? Czy zmienia się kolejność albo termin? Jeśli na którekolwiek odpowiadasz „tak”, traktuj instrukcję jak wariację i wyceń ją. Jeśli wszędzie „nie”, wykonaj ją w ramach ceny i zapisz, że ją dostałeś.
Przykład: dobudowa w północnym Londynie. Architekt pisze, żeby gniazdka w kuchni dać trochę wyżej, niż pokazuje rysunek. Ściany są jeszcze otwarte, a liczba gniazdek się nie zmienia, więc to raczej wyjaśnienie. Tydzień później pisze, żeby dodać cztery gniazdka na wyspie kuchennej, której nie było na rysunku. To już nowa robota, czyli wariacja do wyceny.
Kiedy klient płaci za wariację
Wyceniona i zatwierdzona wariacja trafia do najbliższej waluacji. Terminy zapłaty zależą od umowy. Jeśli umowa jest objęta Construction Act, a nie ma zgodnych z nim zasad płatności, stosuje się Scheme for Construction Contracts. Construction Act zwykle nie obejmuje robót u osoby prywatnej w domu, w którym ta osoba mieszka albo zamierza mieszkać (residential occupier). Wtedy wszystko zależy od tego, co zapisaliście w umowie.
Co zrobić krok po kroku, gdy dostajesz instrukcję
- Sprawdź, kto ją wydał
Porównaj z umową, czy ta osoba może wydawać instrukcje. Polecenie od kogoś bez takiego prawa potwierdź u klienta.
- Poproś o pismo
Ustne polecenie z wizyty potwierdź e-mailem jeszcze tego samego dnia: co dokładnie kazano zrobić, gdzie i kiedy.
- Zrób test trzech pytań
Porównaj instrukcję z rysunkami i kosztorysem z umowy. Zapisz, czy zmienia zakres, ilość albo termin.
- Nadaj numer i wyceń
Jeśli to wariacja, wpisz ją do rejestru z numerem i wyceń według zasad z umowy, zanim zaczniesz robotę.
- Wyślij wycenę do akceptacji
Dołącz opis, zdjęcie miejsca i wpływ na termin. Jeśli robota nie może czekać, napisz, że wycena przyjdzie zaraz po.
- Zbieraj dowody w trakcie
Zdjęcia z datą przed, w trakcie i po. Notuj godziny ludzi i zużyty materiał na tę jedną zmianę.
- Dołącz do waluacji
Zatwierdzone wariacje dodaj do najbliższej waluacji. Te czekające pokaż osobno, jako informację dla klienta.
Jeśli nie chcesz pilnować tego sam, zobacz, jak prowadzimy wariacje na budowie i jak zatwierdzone zmiany trafiają do waluacji na budowie.
Najczęstsze błędy
- Robota bez pisma
Robisz na słowo z wizyty, a potem architekt nie pamięta, co powiedział, i klient nie widzi podstawy do dopłaty.
- Brak wyceny przed robotą
Cenę ustalasz po fakcie, więc klient ma już wykonaną zmianę i żadnego powodu, żeby się spieszyć z akceptacją.
- Uznanie nagłówka za decyzję
Pismo nazwane „instrukcja” nie zawsze zmienia zakres. Bez testu trzech pytań łatwo żądać za dużo albo za mało.
- Pominięcie wpływu na termin
Wycena bez informacji o dodatkowych dniach sprawia, że opóźnienie z powodu zmiany może potem spaść na Ciebie.
- Wariacje bez numerów
Bez rejestru łatwo zgubić drobne zmiany, a na końcu budowy nikt nie wie, które były zatwierdzone, a które nie.
- Brak notatek z godzin i materiału
Bez tych danych wycenę wariacji trudno obronić, gdy QS klienta zapyta, skąd wzięła się kwota.
Pytania
Sprawdź umowę: mówi, jakie instrukcje możesz zakwestionować i jak. Jeśli uważasz, że instrukcja to wariacja, napisz to od razu na piśmie i wyślij wycenę, zanim zaczniesz.
Decyduje umowa i to, czy architekt mógł wydać taką instrukcję w imieniu klienta. Zachowaj pismo, wycenę i zdjęcia. Bez tych dokumentów trudno udowodnić, że zmiana była zlecona.
Potwierdź ją e-mailem: przepisz treść, dodaj datę i zapytaj, czy dobrze rozumiesz polecenie. Taki e-mail z odpowiedzią albo bez sprzeciwu to dużo mocniejszy dowód niż sam SMS.
To nie jest porada prawna. Przy sporze sprawdzamy Twoją umowę i mówimy, czy potrzebny jest prawnik.
Podobne wpisy
Wariacje
Zrobiłeś roboty dodatkowe bez wyceny. Jak je teraz odzyskać
Budowa skończona. Po drodze zrobiłeś kilkanaście rzeczy, o które klient prosił „przy okazji”: dodatkowe gniazdka, przesunięte drzwi, wyższy cokół, drugi kran w ogrodzie. Nikt nie ustalał cen, bo było miło i…
Czytaj
Wariacje
Omission, czyli klient wykreśla robotę. Co z Twoją marżą
Remont domu, umowa podpisana, materiał zamówiony. Po miesiącu klient pisze: „Kuchni jednak nie robimy, zrobi ją firma od mebli. Proszę odjąć ją z ceny”. Na pierwszy rzut oka sprawa jest prosta: mniej roboty,…
Czytaj
Wariacje
Jak dokumentować roboty dodatkowe na budowie: 5 nawyków
Koniec budowy. Siadasz do rozliczenia i próbujesz sobie przypomnieć wszystkie zmiany. Dodatkowe gniazdka były w marcu, chyba. Ścianka w łazience w kwietniu. Zmiana płytek, ale czy klient wtedy dopłacił? Szukasz…
Czytaj

