Ile pieniędzy tracą małe firmy budowlane na niezapłaconych robotach
Kończysz miesiąc i patrzysz na konto. Robota idzie, ludzie pracują, faktury wysłane, a pieniędzy mniej, niż powinno być. Tu brakuje ostatniej raty za loft, tam retencji z zeszłorocznej dobudowy, a jeszcze gdzie indziej dwóch wariacji, których klient „nie pamięta”. Każda zaległa płatność za roboty budowlane osobno wygląda na drobiazg. Razem potrafią zjeść cały zysk z roku. Pytanie z tytułu brzmi: ile pieniędzy tracą małe firmy budowlane? Dla Ciebie ważniejsze jest inne: ile traci Twoja firma. To da się policzyć samemu, w godzinę, z tego, co masz w telefonie i w banku.
Ile kosztuje zaległa płatność za roboty budowlane
Ogólne liczby dla całej branży pokazują skalę, ale nie mówią nic o Twojej firmie. Twoja strata składa się z kilku części i każdą możesz policzyć osobno.
Pieniądze, których nie dostaniesz wcale
To najprostsza część: faktury, których klient nigdy nie zapłacił, wariacje zrobione bez wyceny i retencja, o którą nikt się nie upomniał. Tu liczysz całą kwotę.
Pieniądze, które przychodzą za późno
Klient w końcu płaci, ale po kilku tygodniach. W tym czasie Ty finansujesz jego budowę: z debetu na koncie, z karty kredytowej albo z własnych oszczędności. Każdy dzień spóźnienia kosztuje Cię tyle, ile kosztuje Cię pożyczony funt.
Pieniądze obcięte bez podstawy
Klient albo jego QS płaci mniej, niż prosiłeś, bez pisma i bez wyjaśnienia. Jeśli umowa jest objęta Construction Act, a płacący chce zapłacić mniej, musi wysłać pay less notice na czas, z kwotą i podstawą wyliczenia. Bez skutecznego pay less notice płaci się kwotę z noty do ostatecznego terminu zapłaty. Kto o tym nie wie, przyjmuje obcięte kwoty bez słowa.
Uwaga: Construction Act zwykle nie obejmuje robót u osoby prywatnej w domu, w którym ta osoba mieszka albo zamierza mieszkać (residential occupier). Wtedy terminy, obcięcia i odsetki zależą od tego, co jest w Twojej umowie.
Twój czas
Godziny spędzone na telefonach, SMS-ach, wizytach u klienta i pisaniu przypomnień. To czas, w którym nie wyceniasz nowych robót i nie pilnujesz budowy.
Policz to procentami
Nie potrzebujesz dokładnych kwot, żeby zobaczyć problem. Wystarczą litery i procenty:
- Kto wartość Twoich kontraktów w roku,
- M%to Twoja marża, czyli zysk jako procent kontraktu,
- N%to część kontraktów, której nie dostałeś wcale,
- F%to roczny koszt pieniędzy, którymi finansujesz spóźnienia (debet, karta, kredyt),
- Zto kwota, która czekała na zapłatę, a D to liczba dni spóźnienia.
Twój zysk w roku to M% z K. Strata z niezapłaconych robót to N% z K. Jeśli N jest równe połowie M, tracisz połowę zysku. Jeśli N jest równe M, pracowałeś cały rok za darmo.
Koszt spóźnień policzysz w przybliżeniu tak: Z × F% × D / 365 dla każdej spóźnionej płatności. Zsumuj to dla wszystkich faktur z roku.
Przykład: mała firma robi dobudowy i lofty dla klientów prywatnych. Właściciel przegląda konto z ostatniego roku. Wychodzi mu, że niezapłacona retencja i dwie wariacje bez wyceny to razem N% obrotu, a marża na tych robotach to M%. Gdy porównuje te dwie liczby, widzi, że strata zjadła sporą część zysku z całego roku. A to jeszcze bez kosztu spóźnień i bez godzin spędzonych na dzwonieniu.
Jeśli wolisz nie liczyć na kartce, policz, ile tracisz w kalkulatorze na naszej stronie.
Co zrobić krok po kroku
- Wypisz wszystkie roboty z ostatniego roku.Każda budowa osobno: wartość umowy, wariacje, ile zafakturowałeś, ile wpłynęło.
- Zaznacz, czego brakuje.Niezapłacone faktury, obcięte kwoty, retencja do zwrotu, wariacje bez wyceny. Każdą pozycję osobno, z datą.
- Policz procent straty.Suma brakujących kwot podzielona przez wartość robót z roku. To Twoje N%.
- Porównaj z marżą.Postaw N% obok M%. Jeśli są blisko siebie, problem nie leży w cenach, tylko w pilnowaniu pieniędzy.
- Policz koszt spóźnień.Dla każdej spóźnionej płatności: Z × F% × D / 365.
- Sprawdź, co jeszcze da się odzyskać.Retencja, której termin zwrotu minął, wariacje z dowodami, faktury, przy których klient nie wysłał pay less notice. Wobec firm możesz doliczyć odsetki z Late Payment Act: 8% ponad stopę referencyjną Bank of England i stałą rekompensatę £40, £70 albo £100. Wobec osoby prywatnej ta ustawa nie działa, wtedy liczą się odsetki z umowy.
- Zmień sposób pracy na następnych budowach.Umowa z terminami płatności i zapisem o odsetkach, waluacje wysyłane na czas, każda wariacja wyceniona i zatwierdzona na piśmie, zanim ją zrobisz. Tym właśnie zajmuje się QS po polsku.
Najczęstsze błędy
- Liczenie tylko niezapłaconych faktur.Prawdziwa strata to też spóźnienia, obcięcia, retencja i wariacje bez wyceny.
- Przyjmowanie obciętej kwoty bez pytania.Jeśli umowa jest objęta ustawą, obcięcie musi przyjść w pay less notice, na czas i z podstawą. Sprawdź, zanim się zgodzisz.
- Zapominanie o retencji.Retencję i jej zwrot określa umowa. Zapisz termin zwrotu w kalendarzu w dniu podpisania.
- Robienie wariacji „na słowo”.Bez wyceny i akceptacji na piśmie trudno potem udowodnić, że klient je zamówił. Zobacz, jak dokumentować wariacje.
- Podnoszenie cen zamiast pilnowania płatności.Wyższa cena nie pomoże, jeśli i tak N% robót zostaje niezapłacone.
- Brak liczb.Kto nie wie, ile traci, nie wie też, czy jego firma w ogóle zarabia.
Pytania
Ile średnio tracą firmy budowlane na niezapłaconych robotach?
Nie podajemy średnich, bo każda firma traci inaczej. Dla Ciebie ważniejsza jest Twoja własna liczba, którą policzysz procentami z konta i faktur z ostatniego roku.
Czy mogę odzyskać pieniądze z robót sprzed roku?
Często tak, jeśli masz dokumenty: umowę, faktury, wariacje z akceptacją, wiadomości. Zacznij od listy brakujących kwot i pisemnego wezwania do każdego klienta.
Od czego zacząć, żeby tracić mniej?
Od umowy z terminami płatności, wyceny każdej wariacji przed robotą i waluacji wysyłanych na czas. Potem co kwartał licz swoje N% i sprawdzaj, czy spada.
To nie jest porada prawna. Przy sporze sprawdzamy Twoją umowę i mówimy, czy potrzebny jest prawnik.